niedziela, 10 maja 2009
konwalie
nie wiem, czy pisałam już o konwaliach

uwielbiam je

a maj jest tym miesiącem, kiedy mój monż mnie nimi zasypuje

całymi dniami wdycham ich cudny zapach i cieszę oko (jak dziś):



konwalie dają mi uspokojenie w najtrudniejszych chwilach

chowam w nich nosa po czubek i trzymam aż do momentu, kiedy czas go wsunąć po prostu pod kołdrę

chłopaki, zasypujcie kwiatami dziewczyny swoje - to daje tyle darmowych punktów do uwielbienia dla Was....
sobota, 09 maja 2009
surykatkową celebrity być...
jaki czas temu pisałam o tym, że małe surykatki mnie biorą

ruszają w sensie

rozczulają, żeby precyzyjności dać zadość

youtube nie zawodzi i nowych doznań dostarcza

oto one, małe surykatki w blasku fleszy:




troszkę medialnej widowni mają, nie?

a są tak skubane słodkie, że nawet jedzenie tych robalów jestem w stanie wybaczyć i w pyszczka buźkę bym dała jak nic

niech się przyśnią...