poniedziałek, 28 stycznia 2008
surykatkowe pazury
surykatkowe pazury są konkretne

i niezwykle surykatkom potrzebne



surykatka kopać lubi i surykatka kopać musi

żeby mieszkać w miarę bezpiecznie i czysto

takie przednie pazury to jakby łopata i grabie w jednym:



te tylnie zaś pomocne są we włażeniu, wślizgiwaniu, wspinaniu

jak człowieku



co ważne
surykatkowe pazurska działają inaczej niż choćby kocie

są niechowalne
są zawsze na wierzchu
są w stałej bojowej gotowości
sobota, 26 stycznia 2008
surykatki jako żywe
znalazłam surykatki udziergane ręką człowieka

ale jakieś takie ciepłe niezwykle

brulion_inka też mi je przesłała (ją również zachwyciły)

no mają w sobie coś rozczulającego:



ich mordki wydają się nawet wyrażać emocje

tu poniżej ewidentnie nasłuchują czymś zaniepokojone:



a tu z rumieńcami na ryjku, jedna z nich, prezentuje się w udzierganej na miarę świątecznej sukienuni:



w ogóle blog, z którego je wzięłam jest super

bo taki miś polarny na ten przykład - no sama słodycz:





dla porównania, inne wydziergane surykatki:



też rękodzieło, ale takie deczko inne, nie?
poniedziałek, 21 stycznia 2008
kartka od maria

przysłana mms-em

urocza...

niedziela, 20 stycznia 2008
i stało się
no niestety

refleksja musiała przyjść przecież ...



a przyszła nie bez powodu

dzisiaj na przód wartości określającej wiek, wskoczyła mi trójka

30

30

30

30

bliscy pomogli znieść to bezboleśnie

i nawet życzenia z poniższego cyklu niewiele popsuły:



i choć pragnienia innych są właśnie takie

i wiek już konkretny

wciąż dziubkiem takim czuję się:



trzydziecho ! wypchaj się !

(ale fajny rym, nie?)

ps. za życzenia ślicznie Wam dziękuję :)
- Monż kupił Guitar Heros III - "swojej starowince"
- Rodzice i Siostry rodzina, grzecznie zjedli, co ugotowałam
- Endrju zapobiegliwie zadzwonił już wczoraj, no i jeszcze to /chlip/
- k4r1 rozczulił jak zawsze
- Zaleska też rozczuliła, że pamiętała
- Mario kreatywnością niezwykłą wykazał się (pokażę, jak tylko w mailu dostanę)
- Alki jak zwykle blisko myślami byli od rana

ech.... fajnie Was mieć :)
ściskam !

wtorek, 15 stycznia 2008
jest nieźle

idzie nam całkiem nieźle

mi i menżu

chociaż muszę przyznać, że mam mały kryzysik

w chwili tej właśnie

główkę odwracam, ale myśl ta powraca natrętnie

muszę być twarda

muszę być twarda

muszę być twarda

dla mamy

dla taty

dla zasady

muszę być twarda

.

.

.

ej....

pójdzie ktoś ze mną na piwo?................

wtorek, 08 stycznia 2008
nieznośna surykatka

to nie mój dom

to nie moja nieznośna surykatka

a szkoda

wydaje mi się, że surykatkom wybaczyłabym wiele

nawet permanentne robienie bałaganu

menżu tyle swobody nie daję

a szkoda

piątek, 04 stycznia 2008
na oszczędnym

z nowym rokiem człowiek stara się o lepiej

w różnych materiach

no więc

ja i monż postanowiliśmy - przestajemy przesadzać

on z pifkiem (które uwielbia)

ja z pifkiem i jedzeniem (które uwielbiam)

narazie wyglądam tak:

być może za czas długiego wysiłku będę wyglądać tak:

ale moim ideałem jest ten rodzaj smukłości:

trzymajcie kciuki

bez nich będzie ciężko...

środa, 02 stycznia 2008
w nowym roku

w pewną nieśmiałością weszłam w nowy rok

staram się delikatnie obwąchiwać teren

skutek - najpierw długo nie spałam w nocy, a potem źle spałam

muszę śmielej popatrzeć w przyszłość

monż padnie z zatroskania, jeśli nie zmienię nastawienia